Kliknij tutaj --> 🏆 orły handlu co to jest
Handel zagraniczny to zakup lub sprzedaż towarów i usług, która odbywa się poza granicami geograficznymi kraju (za granicą). Oznacza to, że strony zainteresowane handlem produktami znajdują się w różnych krajach lub regionach. Handel zagraniczny podlega co do zasady różnym regulacjom zarówno w zakresie kontroli produktów (zdrowie
Orzeł przedni jest największym orłem na świecie, jego waga może dochodzić do 7 kg. Długość ciała 76–95 cm, rozpiętość skrzydeł 2–2,35 m. Orły przednie są szeroko rozpowszechnione w Meksyku, Afryce, Azji, w górach krajów europejskich, na wyspach Morza Śródziemnego. W Rosji ptak jest rozprowadzany od Kamczatki do regionu Amur.
Protekcjonizm oraz polityka wolnego handlu, to te nurty, które od dawien dawna toczą zażarty konflikt między sobą. Okres międzywojenny to czas, w którym dochodziło do licznych zmian, o różnym stopniu nasilenia w tych nurtach. Okres ten objawiał się długoletnią dominacją obostrzeń handlowych, jednak wraz z upływem kolejnych lat, a dokładniej w drugiej połowie XX w. […]
Akcyza jest podatkiem pośrednim i cenotwórczym. Nie jest podatkiem powszechnym. Oznacza to, że nakładana jest tylko na niektóre rodzaje dóbr, a opłacana bezpośrednio przy dokonywaniu zakupu towaru nią objętego (a nie w wyniku samodzielnego udania się do urzędu skarbowego). Kształtuje także całkowitą cenę towarów, w którą
Orły ptaki drapieżne. Orzeł przedni nazywany też zys (łac. Aquila chrysaetos) jest dużym ptakiem drapieżnym z rodzaju Aquila. Zamieszkuje północną Afrykę, środkową Azję, Amerykę Północną i Europę, w tym Polskę. W naszym kraju jest bardzo rzadki. Mieszka tu
Site De Rencontre Haut De Gamme Payant. Co oznacza ORZEŁ: wywinąć pięknego orła, czytać o orle przednim; majestatyczne orły, ochrona orłów: drapieżny orzeł, lecz: Orzeł Biały (= godło)Definicja Obrazić:Co to jest ja) chyba nie obrażę jej swoim zachowaniem, obrazisz ich własnymi podejrzeniami, (oni) obrażą nas do żywego; obraź, obraźcie ONZ-Owski:Co to jest lub: oenzetowski), ONZ-owski protokół; ONZ-owscy dyplomaci Okrytozalążkowy;:Co to jest hodowla roślin okrytozalążkowych jest Orzeł znaczenie w Słownik polskiego na O
Hurtownia Elnar Laureatem konkursu Orły Handlu 2019rMiło nam poinformować naszych klientów, że Hurtownia Elnar została laureatem konkursu "Orły Handlu 2019r." Przeszliśmy zwycięsko przez etapy ocen ponad 468 tysięcy firm z branży - wymagało to przeskanowania ponad 11 milionów stron internetowych takich jak na przykład Google Maps, Facebook, ZUMI, Nowoczesna Firma i wiele innych. Finalnie przeanalizowaliśmy ponad 11 milionów ocen klientów w internecie. Bardzo miło mi poinformować, że Nasza firma otrzymała w tej klasyfikacji finalną ocenę na podstawie 7 ocen. Dzięki temu zakwalifikowali się Państwo do otrzymania statusu wyróżnienia w lokalizacji: miasto Chełm.
Czy pomyślałeś kiedyś, że to, co jesz, może potencjalnie zaszkodzić nie tylko Twojemu ciału, ale także umysłowi i duszy? Na co dzień tego „boskiego prawa” przestrzega ponad 1,2 miliarda muzułmanów. Konsumują oni produkty halal, czyli te, które pochodzą ze źródeł zgodnych z prawem islamu. Islam jest drugą na świecie religią pod względem liczby wyznawców. Muzułmanie stanowią około 1,6 miliarda ludzkości. Ze względu na wzrost ich populacji oraz globalne migracje rośnie również potrzeba rozwoju przemysłu spożywczego halal. W obliczu zwiększającej się świadomości społeczeństwa i rosnących obaw o zdrowie, producenci żywności halal mają dziś ogromny potencjał w zaspokajaniu potrzeb również niemuzułmańskich konsumentów. [1,2,3,7] Koran, czyli święta księga muzułmanów, definiuje „halal” jako coś dozwolonego, legalnego. Dlatego żywność halal jest pożywieniem, które może być spożywane bez obaw o złamanie wyznaczonych zasad. Dla wyznawców islamu wybór tej żywności jest koniecznością, która ma religijne uzasadnienie. Halal a haram Przeciwieństwem halal jest haram, czyli coś, co jest zabronione. Muzułmanie powinni powstrzymywać się od spożywania żywności zabronionej, ponieważ może ona zaszkodzić umysłowi, ciału oraz duszy. Styl życia Poza motywami religijnymi halal jest koncepcją reprezentującą zrównoważony rozwój. Zawiera aspekty związane z higieną, czystością oraz jakością i bezpieczeństwem. Słowo „halal” obejmuje wszystko, co związane z ludzkim życiem. Ma służyć ludziom jako wskazówka, aby w codziennym życiu wykorzystywali towary/usługi zgodne z zasadami islamu. Obecnie termin „halal” nie jest definiowany jedynie w kontekście religijnym. Stał się terminem związanym z prawie każdą branżą na świecie. Dotyczy wielu gałęzi przemysłu: spożywczego, medycznego, odzieżowego oraz kosmetycznego. Ma wpływ także na turystykę i rekreację, finanse oraz komunikację. [2,18] Kiedy żywność jest lub nie jest halal? Zgodnie z islamem wszystkie źródła żywności są zgodne z prawem, z wyjątkiem następujących: 1) żywność pochodzenia zwierzęcego: świnie, dziki, psy, węże, małpy,zwierzęta mięsożerne z pazurami i kłami, takie jak lwy, tygrysy, niedźwiedzie itp.,ptaki drapieżne z pazurami, takie jak orły, sępy itp.,szkodniki, takie jak szczury, stonogi, skorpiony,zwierzęta żyjące zarówno na lądzie, jak i w wodzie, takie jak żaby, krokodyle itp.,muły i osły domowe,mrówki, pszczoły, wszy, muchy, robaki,wszystkie trujące i niebezpieczne zwierzęta wodne,wszelkie inne zwierzęta niepoddane ubojowi zgodnie z prawem islamskim, 2) krew 3) żywność pochodzenia roślinnego: odurzające i niebezpieczne rośliny, poza tymi, z których można wyeliminować toksynę podczas przetwarzania. 4) napoje: napoje alkoholowe,pozostałe odurzające i niebezpieczne napoje 5) dodatki do żywności będące pochodnymi produktów zakazanych. Ubój rytualny zgodnie z islamem Ważnym aspektem jest również obowiązek przeprowadzenia uboju w sposób rytualny, którego wymaga prawo islamu. Wymagania te są następujące: osoba przeprowadzająca ubój powinna być zdrowym psychicznie muzułmaninem, mającym wiedzę na temat islamskich procedur uboju,zwierzę przeznaczone do uboju powinno być żywe lub uważane za żywe podczas uboju,bezpośrednio przed ubojem każdego zwierzęcia należy przywołać zwrot „Bismillah” (w imię Allaha),nóż przeznaczony do uboju powinien być odpowiednio naostrzony,podczas uboju powinna zostać przecięta tchawica, przełyk, główne tętnice i żyły. [3] Pułapki czyhające na konsumentów halal Spożywanie produktów halal komplikuje fakt, że prawo islamskie zabrania również używania dodatków do produktów spożywczych pochodzących z zabronionych produktów. Pochodne te są często stosowane jako substancje fałszujące żywność. Fałszowanie produktów spożywczych polega na celowym całkowitym lub częściowym zastąpieniu jednego składnika innym. Substytut jest najczęściej tańszy i gorszej jakości. Fałszowanie żywności jest powszechnym problemem w wielu krajach. Przykładem jest stosowanie przez producentów żywności smalcu jako substytutu oleju. Smalec, jako składnik pochodzący od świń, jest zabroniony (haram) dla muzułmanów. Niezbędne jest zatem opracowanie naukowych metod wykrywania smalcu w żywności halal, by chronić muzułmańskich konsumentów. Pochodne składniki wieprzowiny Zazwyczaj etykieta nie wymienia pochodzenia składnika, co stanowi poważny problem dla wyznawców islamu. W przemyśle spożywczym często stosowanymi pochodnymi wieprzowiny są żelatyna, tłuszcz piekarski, kolagen, serwatka i smalec. Inne niepożądane dodatki Problem mogą stanowić również: skażenie żywności i napojów alkoholem,wykorzystanie żywności genetycznie modyfikowanej (GMO),stosowanie aromatów, olejów, enzymów i innych pochodnych zabronionych produktów nie tylko w przemyśle spożywczym, ale także medycznym i kosmetycznym. Etykieta halal Etykieta „halal” świadczy o tym, że dana żywność jest zgodna z zasadami halal od momentu pozyskania surowca, poprzez cały proces produkcji aż do dystrybucji. Znak halal nie powinien sugerować, że żywność ta jest lepsza lub zdrowsza niż inne produkty. Nie powinien również budzić wątpliwości co do bezpieczeństwa podobnej żywności, która takiego znaku nie posiada. Niemniej jednak badania pokazują, że konsumenci bardziej cenią certyfikację żywności halal niż HACCP i GMP, ponieważ wskazuje ona na ścisły związek z bezpieczeństwem i jakością żywności. Świadczy również o tym, że producenci przestrzegają surowych standardów produkcyjnych, a także przeszli wiele rygorystycznych kontroli przed przyznaniem tego certyfikatu. [3,4,12] Dostępność produktów halal w Polsce i na świecie W wielu europejskich krajach wciąż brakuje żywności halal. W związku z tym spora część muzułmanów rezygnuje całkowicie ze spożycia mięsa i wybiera produkty wegetariańskie. Warzywa, owoce, zboża, jaja, mleko zwierząt domowych oraz miód są produktami dozwolonymi. Jednakże korzystanie z żywności wegetariańskiej i wegańskiej nie gwarantuje, że jest ona halal. Może być ona zanieczyszczona produktami niedozwolonymi. Ci, którzy decydują się spożywać produkty mięsne zgodnie z zasadami islamu, z powodu trudności z zakupem mięsa pochodzącego z uboju rytualnego, nabywają produkty koszerne. Kupują oni zwykłe mięso, a przed spożyciem wypowiadają tzw. „basmalę”, czyli formułę „Bismillah” (w imię Allaha), którą każdy praktykujący muzułmanin rozpoczyna ważne czynności. W odpowiedzi na zwiększającą się populację wyznawców islamu na całym świecie, jak również globalne migracje, światowe marki żywności próbują zaspokoić potrzeby muzułmańskich konsumentów. Firmy takie jak Nestle, McDonalds, KFC czy Starbucks włączają do swojej produkcji praktyki halal i dążą do uzyskania certyfikacji halal dla swoich produktów. Zwiększają one w ten sposób swój udział na rynku globalnym. Informacje o posiadaniu certyfikatu halal są umieszczane na stronach internetowych producentów żywności. [13,12, 9] Halal a zdrowie Prawo muzułmańskie mocno podkreśla istotę dopuszczania lub zabraniania poszczególnych źródeł pokarmu. Według islamu, może ono mieć wpływ na zdrowie, rozwój, samopoczucie oraz zachowanie człowieka. Pomimo tego, że ta koncepcja powszechnie dotyczy muzułmanów, zdobywa coraz większą popularność również w środowisku niemuzułmańskim. Jest to spowodowane zwiększającą się świadomością konsumentów na temat zdrowia. Chcą oni spożywać żywność, która zapewni prawidłową pracę organizmu, poprawi samopoczucie oraz jakość życia. Dla muzułmanów certyfikacja halal świadczy o tym, że dany artykuł spożywczy przygotowano zgodnie z zasadami islamu. Udowodniono natomiast, że także niemuzułmańscy konsumenci reagują na nią pozytywnie, ponieważ rozumieją, że produkty tak opatrzone wyprodukowano w sposób higieniczny i bezpieczny. Halal wiąże się z pełnym zaangażowaniem w produkcję i obejmuje różne jej aspekty. Należą do nich między innymi: odzież, sprzęt, pomieszczenia robocze do przetwarzania żywności i napojów. Halal jest symbolem jakości i bezpieczeństwa żywności, a w związku z tym również korzyści zdrowotnych dla konsumenta. Osoby wybierające żywność halal mogą mieć pewność, że mięso pochodzi od zdrowego zwierzęcia. Wybrane produkty są wolne od zanieczyszczeń i szkodliwych zarazków. [2,4, 20] rawpixel / 123RF Żywność koszerna a halal. Podobieństwa i różnice Słowo „koszer” (z hebrajskiego) można przetłumaczyć jako właściwy, odpowiedni. Z żywnością koszerną wiąże się również proces jej wytwarzania, który zawarty został w Pięcioksięgu Mojżesza. Szczególne znaczenie ma przestrzeganie świętości szabatu, który obchodzony jest od piątku wieczorem do zachodu słońca w sobotę. Nie wolno wówczas pracować, gotować, sprzątać ani się uczyć. Każdy, kto nie przestrzega szabatu, staje się nieczysty. Dotyczy to również wszystkiego zrobionego w ten dzień, w tym przygotowanych posiłków. Tak więc żywność koszerna to taka, która wytworzona została zgodnie z prawami szabatu. Należy także podkreślić, że aby produkt był koszerny, wszystkie jego składniki muszą być koszerne. Cechami wspólnymi żywności koszernej oraz żywności „halal” jest: niedopuszczanie spożywania niektórych rodzajów zwierząt, konia, świni, mięsa drapieżników i ptaków drapieżnych,niedopuszczanie spożycia mięsa zwierząt padłych od starości, zarazy lub wypadku,przeprowadzenie uboju przez rytualnego rzeźnika w sposób dokładnie opisanych w prawie religijnym,badanie czy zwierzę było zdrowe i nie wykazywało żadnych nieprawidłowości w budowie,zakaz spożywania krwi. Jeżeli chodzi o różnice: prawo islamu (halal) zakazuje spożywania alkoholu, natomiast judaizm (koszer) w pewnych przypadkach uważa za koszerne produkty alkoholowe, np. wino, wódka,system „koszer”:zakazuje łączenia nabiału z produktami mięsnymi,nakłada konieczność zastosowania określonej przerwy czasowej pomiędzy spożyciem tych produktów,wymaga posiadania osobnych naczyń do przygotowywania potraw mięsnych oraz mlecznych,podczas gdy system „halal” nie podejmuje tej kwestii. [11, 13, 6] Jaki jest stosunek niemuzułmanów do żywości halal? Jak się okazuje, społeczność niemuzułmańska jest nastawiona pozytywnie do żywności halal. Jest to spowodowane głównie tym, że kojarzy się ona z wysoką jakością i bezpieczeństwem produktów. Na podstawie badań przeprowadzonych wśród 250 respondentów, tylko 18 nie akceptuje koncepcji halal. W państwach, w których przeważa ludność muzułmańska – np. w Malezji, produkty halal są kupowane zarówno przez mieszkańców muzułmańskich, jak i niemuzułmańskich. Jest to spowodowane głównie promocją marketingową producentów żywności oraz świadomością niemuzułmanów na temat certyfikacji produktów halal. Konsumenci niemuzułmańscy przykładają większą wagę do jakości żywności niż do ceny. Dlatego są skłonni przeznaczać więcej środków na zakup żywności o wyższym standardzie. Według badaczy, obecnie jakość i bezpieczeństwo produktów spożywczych są najważniejszymi kwestiami dla konsumentów. [14, 16, 9, 17, 1] Halal w Polsce Tatarzy są obecni w Polsce od XIV wieku. W roku 1925 został utworzony Muzułmański Związek Religijny. Poza imigrantami oraz studentami z krajów arabskich, Tatarzy są jedynymi rdzennymi wyznawcami islamu w naszym kraju. W Polsce ich liczebność jest stosunkowo niewielka (3-5 tysięcy). W związku z tradycją chrześcijańską naszego kraju, polscy Tatarzy są zmuszeni, by zasady Koranu dostosowywać do swojej sytuacji. Muszą zaakceptować mieszane nabożeństwa chrześcijańsko-muzułmańskie lub pracować w Ramadan, czyli „święty miesiąc postu”. Ponadto, bojąc się stygmatyzacji w miejscach pracy, pomijają regularne modlitwy, a praktyki te nadrabiają w domu lub całkowicie z nich rezygnują. Koncepcja halal praktycznie nie jest obecna w życiu codziennym polskich Tatarów. Do lat 90. XX wieku ubój rytualny był przeprowadzany jedynie w związku ze świętem Kurban Bajram, podczas którego ofiarowuje się bydło przed świątynią. W ostatnich latach, w związku z pojawieniem się w Polsce większej ilości Arabów, na polskim rynku pojawiła się również żywność halal. Jak się jednak okazuje, nie wpłynęło to znacząco na wybory kulinarne polskich Tatarów. Ubój rytualny w Polsce Kontrowersyjnym elementem koncepcji halal dla Polaków jest ubój rytualny. Analizy pokazują, że 65% naszego społeczeństwa jest przeciwne ubojowi zwierząt bez wcześniejszego ogłuszania. Jest to kwestia sporna w polskim prawie. Zgodnie z ustawą z 21 sierpnia 1997 o ochronie zwierząt, ubój rytualny był zabroniony do 2004 roku. 9 września 2004 roku Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi wydał rozporządzenie, które nie nakładało obowiązku ogłuszania zwierząt podczas uboju związanego z obrządkiem religijnym. Następnie od 1 stycznia 2013 roku obowiązywał całkowity zakaz rytualnego uboju zwierząt bez uprzedniego ogłuszania. 10 grudnia 2014 roku Trybunał Konstytucyjny uchylił ten zakaz, powołując się na naruszenie wolności religii i sumienia wyznawców islamu w naszym kraju. W listopadzie 2017 roku został złożony w sejmie projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, który zakazuje uboju rytualnego w Polsce, poza gminami wyznaniowymi. W Polsce mięso halal można dostać w Warszawie lub robiąc zakupy online. Produkcją, sprzedażą hurtową oraz dystrybucją zajmuje się firma Harbi Meat. Eksport żywności halal z Polski Warto podkreślić, że Polska na arenie międzynarodowej jest liczącym się producentem mięsa drobiowego oraz wołowego. W 2017 roku produkcja mięsa drobiowego w naszym kraju wyniosła ok. 2,3 mln ton, a wołowiny – ok. 550 tys. ton. Eksport wspomnianych polskich wyrobów mięsnych odbywa się głównie na terenie UE. W ostatnich latach zwiększył się jednak udział krajów takich jak Izrael, Turcja, Bośnia i Hercegowina, Chorwacja i Macedonia, gdzie spożywane jest mięso halal. W związku z tym, produkcja drobiu halal w Polsce również się zwiększyła. W latach 2015-2017 wyniosła ona od 9 do 22% drobiu wyprodukowanego ogółem. Około 40-50 polskich zakładów drobiarskich zajmuje się ubojem drobiu na potrzeby religijne. Ubój zwierząt rzeźnych w Polsce jest ukierunkowany głównie na eksport. Jest to spowodowane tym, że mniejszość muzułmańska stanowi w naszym kraju niewielki odsetek ludności. [10, 17, 15, 7, 8] Podsumowanie Grupą docelową, dla której produkowana jest żywność halal, są muzułmanie. Staje się ona jednak obecnie coraz bardziej popularna również wśród konsumentów niemuzułmańskich. Jest to spowodowane faktem, że produkty z certyfikatem halal są postrzegane jako zdrowsze, bezpieczniejsze i bardziej higieniczne. Konsumenci są również w stanie zapłacić za nie wyższą cenę. Kolejne państwa chętnie wprowadzają na rynek produkty halal. W Polsce są one produkowane głównie na eksport. Koncepcja halal podkreśla, że to, co jemy, ma wpływ na nasze zdrowie, samopoczucie i prawidłowy rozwój. Każdego dnia, podejmując decyzje dotyczące tego, co pojawia się na naszych talerzach, warunkujemy również prawidłową pracę naszego organizmu, energię oraz dobry nastrój. Zgodnie z myślą halal, spożywajmy tylko to, co przynosi nam korzyść. Bibliografia: Adinugraha H., Semerang M. (2019) Halal lifestyle di Indonesia, Jurnal Ekonomi Syariah Volume 5(2), 57-81Alimovich F., Habibulloevna K., Bahodirovna D. (2020) Central features of halal tourism and halal food, Academy, 43-45Ambali A., Bakar A. (2012) People’s Awareness on Halal Foods and Products: Potential Issues for Policy-Makers, Procedia – Social and Behavioral Sciences, vol. 121, 3-25Fadzlillah N., Che Man Y., Jamaludin M., Rahman S., Al-Kahtani H. (2011) Halal Food Issues from Islamic and Modern Science Perspectives, Historical and Social Sciences 159-163Gohary H. (2016) Halal tourism, is it really Halal?, Tourism Management Perspectives, vol. 19, 124-130 dostęp: dostęp: dostęp: N., Tawde A., Zito S., Sinclair M., Fryer C., Idrus Z., Phillips C. (2018) Attitudes of the public towards halal food and associated animal welfare issues in two countries with predominantly Muslim and non-Muslim populations, PLoS One 13 (10), 1-18Janicki W. (2000) Tatarzy w Polsce – naród, grupa etniczna czy „ludzie pogranicza”?, Geogr. 71(2), 173-187Jaworska G. (1999) Charakterystyka żywności dla grup narodowościowych, religijnych i społecznych, ŻYWNOŚĆ 4(21), 125-134Khattak J.,Mir A.,Anwar Z., Mustatab H.,Ghulam Abbas G., Khattak H., Ismatullah H. (2011) Concept of Halal Food and Biotechnology, Advance Journal of Food Science and Technology 3 (5), 385-389Łapaj J. (2011) Szabat i koszerność, źródłem uświęcenia w żydowskim życiu religijnym Pisma Humanistyczne 8, 55-66Mathew V., Abdullah A., Ismail S. (2014) Acceptance on Halal Food among Non-Muslim Consumers, Procedia – Social and Behavioral Sciences, vol. 121, 262-271Mroczek R. (2018) Ubój zwierząt rzeźnych w Polsce na potrzeby religijne, Roczniki Naukowe Stowarzyszenia Ekonomistów Rolnictwa i Agrobiznesu Roczniki Naukowe XX (5),119-126Prochwicz-Studnicka B. (2013) Halal i haram, czyli co wolno, a czego nie : o prawno-religijnych podstawach diety muzułmańskiej i ich współczesnej realizacji, Fragile 1 (19), 97-100Ponikowska-Cichoń K. (2014) Moralne i etyczne wątki w dyskusji na temat uboju rytualnego w Polsce; World Journal of Theoretical and Applied Sciences 1, Moralność – formy obecności pod redakcją Urszuli Michalik i Mirosławy Michalskiej-Suchanek, 87-101Talib M. (2017) Motivations and benefits of halal food safety certification, Journal of Islamic Marketing, 605-624
Seria zakazów i ograniczeń dla handlu to nie tylko dramat dla producentów i dostawców ale też zupełny ogon świata. Czyżby polski ustawodawca nie wiedział, że przyszłość znaczy postęp? fot. Robot. Pracownik przyszłości. Nie narzeka na nic. Bez wąsów! Zagrożenie dla związków zawodowych! Nie potrzebuje ich! Zakazać ustawą! Po publikacji mojego ostatniego tekstu na temat tego, kto zarobi na zakazie handlu w niedzielę, odbyłem kilka kuluarowych rozmów na ten temat. Padały zagadnienia związane z zatroskaniem o los pracowników, utrudnieniami dla klientów, ale też przyszłością handlu w Polsce na tle jego rozwoju na świecie. Najciekawszym jawi mi się jednak aspekt dotąd zupełnie pomijany, a mianowicie wielce ryzykowna sytuacja, w jakiej za chwilę mogę znaleźć się polscy producenci i dystrybutorzy. Przed kluczowym dla branży dniem 11 marca 2018 warto sprawie przyjrzeć się bliżej. fot. Sven Scheuermeier Jak widać, w całym krzyku o dobrostan kasjerek i ich rodzin zapomniano o tym, że sieci handlowe to nie dobre mamusie, które głaszczą po główkach swoje nawet najpośledniejsze pasierbice. To organizmy działające bez emocji a dobrostan kogokolwiek stanowi dla nich czynnik mierzalny wyłącznie wówczas, o ile pozytywnie przekłada się on na zwiększenie przychodów, obniżenie kosztów i maksymalizację zysków. Nie warto nawet próbować się łudzić, że sieci zdecydują się ponieść jakiekolwiek koszty zmian w polskim handlu. Ostatecznie zapłacimy za nie wszyscy, a w szczególności producenci i dostawcy. fot. Stuart Heath Gdy posłuchać ekonomistów, są zgodni co do tego, że zabrane niedziele handel będzie się starał jakoś odpracować. Sposobów już dziś jest kilka, jak choćby ten znany pracownikom dwóch sieci dyskontów, którym oznajmiono, iż będą teraz kończyć pracę w sobotnią noc a zaczynać w noc poniedziałkową. Wolną niedzielę przeznaczą zatem na odespanie soboty albo wcześniejszy odpoczynek przed poniedziałkiem. I na nic tu pełne pogardy zapytania dyletantów o sens takich nocnych zmian „kto o tej godzinie przyjdzie do sklepu?”. Nie trzeba eksperta, by wiedzieć, że w niedziele sieci przygotowują swoje sklepy do poniedziałkowych promocji. Słynie z nich na przykład Lidl, który właśnie w poniedziałki rozpoczyna tygodniowe akcje tematyczne, ale i inne sieci właśnie wówczas uzupełniają półki i zmieniają aranżacje. Wybrałem się więc do Lidla w niedzielę około siedemnastej i rzeczywiście, w stosunkowo umiarkowanym ruchu klientów pracownicy powoli przygotowywali centrum sklepu na kolejny tydzień tematyczny, tym razem łazienkowo-kuchenny oraz produktów ze znakiem „bio”. Nie wierzę, że eksperci ze związków zawodowych takich prostych prawideł handlu nie znają. Jeśli nie, może powinni oddać swój etatowy mandat oraz zrezygnować z kilkunastotysięcznej pensji? Skoro nie chce im się wydać dwóch złotych na bilet autobusowy, aby zobaczyć, jak wygląda niedziela w sklepie, to może wolą, aby przypomniały im o tym panie Krysie, które już wkrótce nowym nocnym zmianom mogą powiedzieć głośne „nie”. Dzięki związkowcom Pani Krysia może teraz dojeżdżać sypialną jedynką Deluxe Inna sprawa, jak te panie Krysie wrócą z nowej późnosobotniej zmiany, skoro polski system transportu zbiorowego działa mniej więcej do godziny i nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić. W nocy z niedzielę na poniedziałek też próżno oczekiwać miejskiego autobusu, podmiejskiego PKSu, a nawet pociągu Regio. Po północy do dyspozycji pani Krysi pozostanie ledwie kilka nocnych składów PKP Intercity przeszywających spowitą okowitą Polskę raczej wzdłuż niż wszerz – acz doprawdy ogarek temu, komu nocne rozkłady i przebiegi tych składów będą do czegokolwiek akurat pasować. Dobry dojazd – z Warszawy odchodzą pociągi z czystymi drzwiami 1 klasy Nocne zmiany w handlu to pomysł uciążliwy, ale na horyzoncie pojawił się pomysł niepokojąco groźny. To maksymalizacja sprzedaży w soboty. Już teraz w soboty oraz inne dni przedświąteczne w sklepach bywa tłoczno, więc nietrudno wyobrazić sobie, że po wprowadzeniu niedzielnego zakazu handlu sobotni tłok się wzmoże. Może się on wręcz zwielokrotnić a to za sprawą mechanizmu przećwiczonego w ubiegłych latach na Węgrzech. Mechanizm ów polegał na wprowadzaniu przez sieci handlowe sobotnich masowych promocji na przeróżne artykuły, aby ściągnąć do siebie jak największą liczbę klientów i wygenerować dzięki temu jak największy obrót. Kiedyś też dojeżdżali pociągami (albo jednym, jak tu) i nikt nie narzekał! Ceny na promowane artykuły były w owe soboty niewiarygodnie niskie, można podejrzewać, że wręcz dumpingowe, więc nic dziwnego, że węgierskie sklepy pękały wówczas w szwach. Jak można się domyślić, zmasowane zakupy artykułów po niskich cenach w okamgnieniu doprowadziły do upadku tysiące małych sklepów, które w takich warunkach w żaden sposób nie były w stanie konkurować z sieciami. W obliczu tych bankructw pomińmy zatem dyskretny aspekt dyskomfortu klientów wijących się w niekończących się kolejkach oraz przeciążenie obsługiwaniem niespotykanej wcześniej liczny klientów kasjerek oraz przejdźmy od razu do pytania, skąd brały się tak niskie ceny na tak masową skalę – słowem, kto fizycznie płacił za te promocje? Okazuje się, że producenci i dostawcy, którym sieci grzecznie zaproponowały swoiste ultimatum – albo na określone partie towarów radykalnie obniżą ceny, tak aby sieć mogła je wystawić w sobotnich promocjach, albo znajdzie się inny dostawca, który żądane ceny zaoferuje. Wyboru nie było, bo politykę gigantycznych promocji prowadziły wszystkie węgierskie sieci, zatem przeniesienie się pod auspicje innej nie wchodziło w grę. No chyba że za jeszcze niższą cenę, co też oznaczałoby dla producentów bankructwo, tyle że szybciej. Warto przy tym zauważyć, że to właśnie sobotnie promocje w dużej mierze przyczyniły się do całkowitego zniesienia ograniczeń handlu na Węgrzech. Naciskali nań producenci, dostawcy, ale też i sami pracownicy handlu. Nasi specjaliści od stanowienia prawa nie raczyli wyciągnąć lekcji z węgierskich doświadczeń i wolą nonszalancko obnosić się z pro-pracowniczą propagandą, za którą nie kryją się absolutnie żadne konkrety. Chcą patrzeć w przeszłość, kiedy to także i Polsce sklepy były w niedziele nieczynne. Odwołują się do czasów PRL i to niezależnie od tego, że wówczas handel działał w warunkach gospodarki nakazowo-rozdzielczej i był prowadzony w ciasnych pawilonach PSS Społem, WPHW i GS Samopomoc Chłopska. Klienci bezustannie narzekali wówczas na branżę, a braki w zaopatrzeniu były na porządku dziennym. Koniec zmiany warto skorelować z godzinami operacji dworcowej windy – albo wleźć po schodach. Kiedyś każdy właził i nie narzekał! Cała beznadzieja tego systemu ujawniła się dopiero pod koniec lat 80. minionego wieku, kiedy w regulacji rynku nie pomagały już ani kartki na cokolwiek, ani drastyczne podwyżki cen na wszystko. Wolna niedziela stanowiła więc dla kreatorów tamtych rozdzielników prawdziwe wybawienie. Wszak to, co trzeba by urzędowo rozdzielić na siedem dni w tygodniu, rozdzielało się na sześć i to jeszcze nie do końca, bo w soboty sklepy zamykały się wczesnym popołudniem. Inspiracja czasem minionym to droga donikąd. Handel to nie skansen, to jedna z branży gospodarki, a więc byt ekonomiczny, który dąży ku postępowi. Dość przypomnieć, jak robiliśmy zakupy jeszcze 10-15 lat temu a jak robimy je dziś. Kto wówczas poważnie brał handel internetowy? A to właśnie on dziś najbardziej rośnie w siłę. Polski prawodawca najwyraźniej nie myśli poważnie o nim do dziś, a skoro tak, to już wkrótce może być zmuszony pomyśleć. Niektóre sieci handlowe już dziś informują, że na niedziele przemianują swoje sklepy na tak zwany „show room”, czyli przestrzeń wystawienniczą. Towary będzie można oglądać, dotknąć, przymierzyć, dopasować, ale nie kupić. Zakup nastąpi za pomocą aplikacji i zostanie fizycznie zrealizowany w dniu następnym, kiedy to do klienta zostanie nadana przesyłka z wybranym podczas wizyty w przestrzeni wystawienniczej produktem. Jak zakazać oglądania? Być może okaże się, że pomysłowość polskiego prawodawcy jednak przekracza wyobrażenie polskiego handlowca. Ale i na to będzie sposób. Pojawiają się bowiem sklepy bezobsługowe, swojego rodzaju supermarkety, w których klienci sami wybierają towary z półek a dzięki zaawansowanym technologiom płacą za nie automatycznie, przechodząc przez bramki wyjściowe. To prawda, pomysł jawi się jeszcze mocno futurystycznym, ale zauważmy, że na świecie w pełni bezobsługowe sklepy już działają i to nawet w stanowiącej bodaj największe handlowe wyzwanie branży spożywczej. Najnowocześniejszy z nich, choć wcale nie pierwszy, otworzył niedawno w Seattle Amazon. Choć spółka nie ma planów ekspansji w tym segmencie, to jednak swoim pomysłem wskazuje nie tylko możliwości ale i kierunek rozwoju handlu w przyszłości, zwłaszcza ze rzecz podchwycili wcześniej Chińczycy, którzy swoje wersje bezobsługowych sklepów zamierzają intensywnie popularyzować. Skoro postęp napędzany jest przez konieczność, to być może właśnie w Polsce sieć Tesco albo Auchan, w której od lat funkcjonują sekcje kas bezobsługowych, postanowi wdrożyć bardziej pionierski projekt handlowy? To na razie tylko pytanie, ale może wcale nie tak odrealnione, skoro już odpowiada nań polska sieć otwierając we Wrocławiu pierwszy w Europie zautomatyzowany sklep stacjonarny z wielkim zapleczem magazynowym. Tak oto wygląda przyszłość handlu i kto wie, może to właśnie osaczona zakazami Polska stanie się idealnym modelem do testowania a następnie wprowadzania nowatorskich rozwiązań handlowych? Jeśli tak, rządowe ograniczenia mogą zadziałać odwrotnie do zamierzeń. A te są na wskroś naiwne, o czym świadczy postawa odpowiedzialnych za rzecz ministrów, którzy na łamach prasy liczą na… dobrą wolę po stronie przedsiębiorców we wdrażaniu nowych przepisów, ostrzegając przy tym, iż jeśli pojawią się próby omijania ustawy, pojawią się jeszcze większe ograniczenia. fot. Alina Grubnyak No cóż, to powodzenia!
Jak piszemy ORZEŁ: orzeł or/ła, or/le; or/ły, or/łów: drapieżny orzeł, ale: Orzeł Biały (godło).Definicja Oleńka:Co to jest Oleń/ka -ń/ce, -ń/kę, W -ń/ko; tych -niek Osiemdziesiąt Jeden:Co to jest osiem/dziesiąt jeden osiem/dziesięciu jeden Obdzierać:Co to jest ob/dzierać -ram, -rają Odwiert:Co to jest od/wiert -rtu, -rcie; -rtów jest Orzeł znaczenie w Pisownia i znaczenie O .
orły handlu co to jest